piątek, 5 stycznia 2018

[WRAP UP] Czytelnicze podsumowanie grudnia 2017

Cześć!
Dzisiejszy post nie będzie długi. Nie ma co się oszukiwać - w tym miesiącu nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie. Szkoła, świąteczne przygotowania... Sami rozumiecie. Ale wróciłam tutaj (dokładnie 11 grudnia!) i napisałam cztery posty, czyli całkiem nieźle mi idzie. Wszystkie linki na końcu posta! ^^

Przeczytane książki


Niestety, w tym miesiącu udało mi się przeczytać tylko dwie książki, ale były przecudowne, więc nie żałuję. Oprócz tego udało mi się zacząć dwie; recenzji jednej z nich możecie się spodziewać w najbliższym czasie, bo już ją kończę. 

1. Kamienie na szaniec A. Kamiński Ocena: - Liczba stron: 240
Łatwo się domyślić - była to lektura. Podobała mi się, nawet bardzo, ale nie mam w zwyczaju wystawiać oceny lekturom. Zwłaszcza, że ilość kartkówek, jaką zaserwowała nam moja pani z polskiego znacznie zmniejszyła przyjemność z czytania jej...

2. Cinder M.Meyer (recenzja tutaj) Ocena: 9/10 Liczba stron: 412

Zaczęte:
To S. King (ok. 140 stron)
Dwór cierni i róż S.J. Maas (ok 300 stron)

Liczba wszystkich przeczytanych stron: 1092

Książkowe zdobycze

W tym miesiącu do mojej biblioteczki dołączyło aż 7 książek.
Są to Dziewczyna z dzielnicy cudów (wymiana z koleżanką), The land of stories (kupiona przez bookstagrama), Cinder, Król Kruków, Córka króla moczarów, 7 nawyków skutecznego nastolatka (prezenty świąteczne), To (prezent na wigilię klasową ^^).

Posty

Powtórzę się, ale tak - w końcu zrozumiałam swój błąd (nie wiem jak wytrzymałam bez pisania o książkach ponad rok!) i wróciłam tutaj. Cieszę się i mam nadzieję, że tym razem starczy mi wytrwałości ^^ .


Recenzja - Cinder
***
A co Wam udało przeczytać się w grudniu?
Szczęśliwego Nowego Roku!

piątek, 29 grudnia 2017

[15] Cinder - Marissa Meyer

Tytuł oryginalny: Cinder
Autor: Marissa Meyer
Tytuł polski: Cinder
Tłumaczenie: Magdalena Grajcar
Liczba stron: 412
Seria: Saga Księżycowa
Tom: 1
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc


Jako jedna z niewielu osób w moim wieku - uwielbiam bajki Disneya. Oprócz tego jestem ogromną fanką serialu Once Upon a Time, w którym losy postaci znanych nam z bajek zostały poprowadzone w zupełnie inny sposób. Dlatego kiedy zobaczyłam Cinder, po prostu nie mogłam sobie jej odpuścić. W końcu to retelling mojej ukochanej bajki z dzieciństwa.

Nowy Pekin. Świat po IV Wojnie Światowej. Świat opanowany śmiertelną chorobą. Świat ludzi, androidów i wyrzutków, czyli cyborgów - takich jak szesnastoletnia Cinder. Po wypadku, w którym zginęli jej rodzice, znajduje się pod opieką Adri, która traktuje ją jak służącą. Dziewczyna zarabia na życie jako mechanik, skrycie zazdroszcząc swoim dwóm przyrodnim siostrom - Pearl i Peony, które matka faworyzuje. Pewnego dnia na jej stoisko przybywa książę Kai i prosi o naprawę swojego androida. Do tego dochodzi choroba siostry i napięte stosunki Ziemi z Księżycem. Wszystko zaczyna gnać jak szalone.

Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość? Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?


Zacznę może od głównej bohaterki, która - uwaga, nowość! - nie denerwowała mnie. Cinder jest dziewczyną, która nie da sobie w kaszę dmuchać, potrafi postawić na swoim, ale wie też, kiedy odpuścić. Jest w stanie poświęcić wszystko dla bliskich, i chociaż - jak każdy - popełnia błędy, to potrafi wyciągnąć z nich lekcję, zamiast chodzić i obwiniać wszystkich wokół. I pomimo, że jest cyborgiem - czuje i to bardzo wrażliwa osoba. Do tego jest tak cudownie sarkastyczna! Reszta postaci też była okej -  nie jakieś bardzo wielowymiarowe osoby, ale pamiętajmy, że są jeszcze trzy tomy - może tam autorka je rozbuduje.

ig
- Skoro już jesteśmy przy operacji oczu, czy wiesz, że brakuje ci kanalików łzowych?
- Czego? Naprawdę? A myślałam, że jestem po prostu emocjonalnie upośledzona.

Świat przedstawiony powieści jest świetny - dopracowany w najmniejszych szczegółach. System rządów, sposób komunikacji, podział społeczeństwa - autorka zadbała o to wszystko. Chociaż może się wydawać, że jest tego dużo, to nie jest to przesadzone. Styl pisania autorki nie jest co prawda jakiś wybitny, ale książkę bardzo szybko się czyta, bez poczucia "przemęczenia" umysłu.

Może spotkasz odpowiednią dziewczynę na uroczystościach. Ekspresowy romans, żyli długo i szczęśliwie i przez resztę swych dni nie doświadczyli trosk.

Powieść wielokrotnie zaskakuje. Chociaż przewidziałam kilka najważniejszych rzeczy jakieś 200 stron za wcześnie, to i tak było tam mnóstwo wydarzeń, których w ogóle się nie spodziewałam. Już nie mówiąc o ostatnich trzech rozdziałach, podczas których nie wiedziałam, czy się śmiać, płakać czy najlepiej od razu zabić. Zakończenie sprawiło, że miałam ochotę od razu biec po kolejną część, a to nie zdarza się często.

I najważniejsze - jak to się ma do Kopciuszka? Przede wszystkim - podobieństwa. Przyrodnie siostry, książę, biedna dziewczyna o imieniu Cinder (po angielsku Kopciuszek to Cinderella, od ang. cinder - popiół) - czy to nie brzmi znajomo? W końcu to retelling! Marissa Meyer jednak prowadzi historię zupełnie inaczej - bardziej mrocznie - i idzie jej to znakomicie. Dodatkowo powieść podzielona jest na cztery części i każda rozpoczyna się cytatem z baśni. Po głębszej analizie można połączyć niektóre wydarzenia z tymi z oryginału.

Łatwiej jest przekonać innych o swojej urodzie, jeśli samemu nie ma się co do niej wątpliwości. Lustra mają jednak nieprzyjemny zwyczaj przekazywania prawdy.

Podsumowując - powieść Marissy Meyer jest zdecydowanie warta przeczytania. Pokochają ją zarówno czytelnicy, którzy lubią wracać do ulubionych bajek, jak i ci, którzy po prostu chcą przeczytać dobrą powieść science - fiction. To znakomite oderwanie od rzeczywistości.


Moja ocena: 8/10

Cinder/Scarlet/Cress/Winter

piątek, 22 grudnia 2017

THE GRINCH BOOK TAG

Cześć!
Każdy, kto mnie zna, wie, że dużo narzekam. Normalnie nie uważam tego za zaletę, ale kiedy zobaczyłam The Grinch Book Tag stwierdziłam, że pora wykorzystać w końcu ten nawyk. A że zbliżają się święta, to ten post jest jak najbardziej na miejscu. Grincha chyba każdy kojarzy, więc nie będę przedłużać tego wstępu i po prostu zapraszam do dalszego czytania!


źródło

1. Połowa lampek na choince jest wypalona: Książka która zaczynała się dobrze, ale potem zleciała jak z górki

Bez wątpienia jest to Czerwona Królowa. Victoria Aveyard miała pomysł. Niestety, zmarnowała go, i to bardzo. [recenzja]

2. Irytująca Ciocia Basia nie chce zostawić cię w spokoju: Średniawa książka, którą wszyscy się zachwycają 

Tutaj podam Gwiazd naszych wina. Chociaż szał na nią już minął, wciąż słyszę ochy i achy nad nią. Że jest to TAK NIETYPOWA I CUDOWNA HISTORIA MIŁOSNA NIGDY TAKIEJ NIE BYŁO MUJBORZE JOHN GREEN STWORZYŁ NAJLEPSZYCH BOHATERÓW NA ŚWIECIE I POŁĄCZYŁ ICH SERCA!!!1!
Tymczasem ja książkę przeczytałam. Odłożyłam. Była całkiem przyjemna. I to by było na tyle. 

3. Twoje pupile nieustannie przewracają świąteczne dekoracje: Wybierz bohatera który sporo napaskudził (nie może to być czarny charakter)


Harry Potter. Umówmy się - ile komplikacji w serii wynikło z jego winy? Mnóstwo. 

4. Słyszysz jak twoi rodzice wystawiają prezenty i dowiadujesz się, że Święty Mikołaj nie istnieje: Książka która została ci zaspojlerowana

Wróćmy tutaj do Gwiazd naszych wina. Dzięki wielkie, Girl Online... 
Ale żeby nie było ciągle to samo, to wrzucę tu jeszcze Niezgodną. Co prawda jej nie czytałam (i raczej nie zamierzam), ale i tak wiem, jak się skończy czy tylko według mnie to jest totalnie bez sensu

5. Widok z okna przysłania Ci gruba warstwa śniegu : Bohater, którego po prostu nie mogłeś zrozumieć

Simon z Darów Anioła. Nie wtajemniczają go - źle, zabierają go na jakieś akcje - jeszcze gorzej, zachowuje się, jakby miał okres 24/7 i w dodatku jest dziecinny. Tak bardzo denerwuje mnie jego zachowanie i zupełnie nie potrafię zrozumieć tego, co robi.

6. Należysz do jedynej w swoim rodzaju grupy singli, a wszędzie wokół słyszysz Mariah Carey i jej "All I Want For Christmas" :  Książkowa para, której nie możesz znieść

Katniss i Peeta. Już pomijając to, jak bardzo nie lubię Peety (serio, on bez Katniss nie przeżyłby Igrzysk ;-;) to nie rozumiem, dlaczego Kat wybrała akurat jego. Gale był przecież o wiele lepszy!

7. Nie możesz się pozbyć tego szorstkiego, wełnianego swetra, który otrzymałeś na święta lata temu : Wybierz kilka książek, które siedzą na twojej półce już trochę czasu, jednak brak ci motywacji by je przeczytać, mimo to nie masz serca się ich pozbyć.


Tunele, Chłopak który stracił głowę, Prawo Mojżesza, Rewers... Cały czas powtarzam, że kiedyś je przeczytam i zobaczycie, że mi się uda! Ale... Jeszcze nie teraz.

8. Babcia odleciała na reniferku : Bohater, którego śmierć cały czas nie możesz przeboleć (może to być postać z filmu) UWAGA SPOILERY !!!


Ten post miałby milion znaków, gdybym chciała wypisać tutaj chociaż połowę takich postaci, więc ograniczę się do jednej. Będzie to Rudy ze Złodziejki książek. I w ogóle rodzina zastępcza Liesel ze Złodziejki Książek. W ogóle  Złodziejka Książek jest cudowna.
Poza tym, nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale czasami wydaje mi się, że gdyby jakiś bohater nie zginął, to książka nie byłaby tak świetna... 
[recenzja kolejna z serii 'ze starego bloga' proszę don't hate me  za to, jak żenujący był mój poziom pisania recenzji wtedy ;--;, link zostawiam jakby ktoś był ciekawy szczegółow]

9. Wszystkie centra handlowe są okropnie zatłoczone : Seria, która ma za dużo tomów/za bardzo się ciągnie.
Okej, nie mam pojęcia. 
Mam wrażenie, że Dary Anioła (bo przeczytałam dwa tomy i to już dla mnie za dużo, chociaż były całkiem okej), ale to nie jest do końca dobra opinia, bo nie wiem, czy dalsze tomy się bardzo ciągną. Może wręcz przeciwnie - tak wciągają, że mimo wielu części, dodatków i nie wiadomo czego seria jest fajna.
 Oszukam więc system i powiem o Supernatural - serialu, który ma już 13 (?) sezonów i ciągle jest kręcony. Ja zacięłam się na sezonie drugim i jakoś nie mam zamiaru oglądać tego do końca. 

10. Grinch : Bohater którego nienawidzisz (nie może to być zły charakter)

Najlepiej będzie, jeśli po prostu przeczytacie ten post --> klik. Pisałam tam o takich denerwujących bohaterach. Ale taką pełną nienawiścią darzę Mare Molly Barrow, z mojej "ukochanej" Czerwonej Królowej. 


***
Do wykonania tego tagu nominuję Polę i Justynę ^^ . 
A z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dużo ciepła, radości z życia, zdrowia, nadziei i samych dobrych książek!
Muminek