środa, 9 grudnia 2015

[1] Światło, którego nie widać - Anthony Doerr

Tytuł oryginalny: All the light we cannot see
Autor: Anthony Doerr
Tytuł polski: Światło, którego nie widać
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Liczba stron: 636
Wydawnictwo: Czarna Owca

Są takie książki, które od pierwszej strony mówią, że to będzie jedna z najlepszych książek, jakie się przeczytało. Po wielu entuzjastycznych recenzjach Światła, którego nie widać, czułam, że ta książka taka będzie. Ale ona wykroczyła nawet poza tę kategorię.

Marie-Laure traci wzrok, gdy ma zaledwie sześć lat. Ojciec struga dla niej miniaturowy model miasta, aby nauczyła się orientacji w nim za pomocą dotyku. Jej codzienność zamienia się w długie godziny spędzone w magazynie kluczy ojca czytając książki w alfabecie Braila.
Werner Pfenning jest sierotą. Razem z młodszą siostrą Juttą mieszka w sierocińcu prowadzonym przez Frau Elenę. Niezwykle bystry, znajduje pociechę w starych odbiornikach radiowych. Uwielbia słuchać rozmaitych audycji i zajmuje się nawet naprawą odbiorników.

Kiedy zaczyna się wojna, w życiu obojga zachodzą gwałtowne zmiany.  Po kilku latach walki ich drogi skrzyżują się. Czy to wpłynie na wojnę? Nie. Ale na losy tej dwójki owszem.

To tylko słowa, a czym są słowa, jeśli nie dźwiękami ukształtowanymi z ludzkiego oddechu, nieważkimi obłokami powietrza, które płyną przez kuchnię, rozpraszają się i nikną.

W powieści Anthonego Doerra wojna nie stanowi głównego elementu - jest to raczej dramatyczne tło, a jednocześnie maszyna, która popycha całą akcję do przodu.
Autor w swej opowieści stworzył świat, który jest dla nas tak odległy, tak niemożliwy, i przecież fikcyjny, a z drugiej strony tak smutny i prawdziwy.

Czy należy coś robić tylko dlatego, że wszyscy inni to robią?

Myślę, że każdy powinien przeczytać Światło. Jest to taka książka, w której każdemu spodoba się co innego, każdy znajdzie tam inną rzecz, która go zachwyci. Pomoże też odnaleźć nadzieję na lepsze jutro wbrew wszelkim przeciwnościom. Bo w życiu należy dostrzegać Światło - nawet, jeśli go nie widać. 
Moja ocena: 10/10
chociaż z chęcią dałabym więcej 

Otwórzcie oczy i popatrzcie na to, co możecie zobaczyć, nim zamkniecie je na zawsze.

***
Proszę, koniecznie napiszcie, co byście dodali, czy jest coś, co Wam się podoba lub nie, bo chcę, aby moje recenzje były coraz lepsze!
Pozdrawiam,
Muminek

6 komentarzy:

  1. O tej książce słyszałam tyyyyyle pozytywnych opinii, że wiedziałam, że muszę ją mieć. Mam nadzieję, że się nie zawiodę,zwłaszcza po Twojej recenzji ;)
    Pozdrawiam :*
    (i zapraszam: http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiedziesz się, uwierz mi <3
      Pozdrawiam i dzięki za komentarz :)

      Usuń
  2. Na tę książkę czekałam od maja, a jak już się znalazła ma mojej półce to przeszła mi ochota. Ale teraz mnie zmotywowałaś i postaram się ją przeczytać w czasie przerwy świątecznej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta pozycja zbiera same pozytywne opinie, jestem ciekawa, co stworzyła autor, tym bardziej, że długo pracował nad całokształtem tej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wreszcie przeczytać tą książkę, gdyż nie słyszałam jeszcze żadnej złej opinii na je temat. -Paolla

    OdpowiedzUsuń

♥ Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego blogowania
♥ Jeśli coś Ci się nie podoba - napisz, a ja postaram się to poprawić
♥ Pod komentarzem możesz zostawić link do bloga - chętnie zajrzę