wtorek, 23 lutego 2016

[7] Wszystkie jasne miejsca - Jennifer Niven

 Tytuł oryginalny: All the bright places
Autor: Jennifer Niven
Tytuł polski: Wszystkie jasne miejsca
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: Myślnik
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Bukowy Las


Książkę tę dorwałam w swoje łapki z ogromnymi nadziejami. Miała mnóstwo pozytywnych ocen, wszyscy ją polecali. Więc postanowiłam, że i ja ją przeczytam. I nie żałuję.

Theodore Finch jest zdołowanym nastolatkiem. Często wagaruje, zamyka się w swoim pokoju, nazywany w szkole dziwakiem. Jego matka się nim nie interesuje. Zafascynowany śmiercią, zwłaszcza poprzez samobójstwo. Wynajduje coraz to nowe sposoby na odebranie sobie życia. Można powiedzieć, że jest od tego ekspertem.

Violet Markey odlicza dni do końca szkoły. Ciągle w żałobie po śmierci siostry, która zginęła w wypadku samochodowym, pragnie wyjechać z Indiany.

Pewnego dnia spotykają się na szkolnej wieży z jednym celem. Ale w końcu nie wiadomo, kto komu ratuje życie. Później zaczynają razem pracować nad projektem na geografię, w którym mają odwiedzać cuda Indiany i ich życie się zmienia. Finch przestaje tyle rozmyślać o śmierci, a Violet odliczać dni do końca szkoły. Tylko w swoim towarzystwie  mogą być sobą.

W życiu jest tak, że dla każdego można być kimś innym

Wszystkie jasne miejsca to barwna opowieść o śmierci i o radości z życia. Porusza wiele współczesnych problemów takich jak depresja, popularność, metki przyczepiane ludziom bez powodu, samobójstwa, przemoc w rodzinie, traumy. Taka historia mogłaby się przytrafić każdemu.
Temat, który porusza autorka jest poruszany naprawdę rzadko, a ona pisze o nim po mistrzowsku.

zapraszam na ig ^^
Książka jest niezwykle wciągająca, czyta się ją jednym tchem. Mile się tym zaskoczyłam, bo z reguły książki z gatunku young adult nie mają takiej akcji. Co prawda w połowie nieco się ciągnie, ale później stwierdziłam, że był to zabieg celowy.

"Odczuwanie przykrości to strata czasu. Trzeba tak przeżywać życie, żeby nie musieć za nic przepraszać. Najłatwiej jest od początku postępować właściwie, wtedy nie ma czego się wstydzić i za co przepraszać."

Bohaterowie są świetni, od razu ich polubiłam  (zwłaszcza Fincha). Są podobni do nas, mają swoje problemy, słabości, potrafią cieszyć się życiem, a czasami mają "doła", chodzą do normalnej szkoły. Dzięki temu bardziej możemy "poczuć" tę książkę.

Dzięki tej powieści zrozumiałam, czym tak naprawdę jest życie, co czują osoby z depresją i jak mogą się czuć ludzie, którzy przeżyli czyjąś śmierć. To pozycja po brzegi wypełniona emocjami i też za to ją pokochałam.
Polecam tę książkę absolutnie każdemu.

Moja ocena: 11/10
przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Ale to naprawdę megaprzecudownasuperświetna książka

5 komentarzy:

  1. Myślałam, że chociaż tu nie usłyszę o geografii.
    Myliłam się.
    Ona jest wszędzie.
    Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ale nie mam jej w bibliotece, a i mój portfel jest bardziej wzywany przez twórczość pana Baccalario ;)
    Czasami matematyka nie istnieje :D
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach tą książkę. Twoja wysoka ocena mówi sama za siebie :) Na pewno po nią sięgnę.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś słyszałam, widziałam, jakoś mnie nie ciągnęło, ale kurczę... Twoja recenzja jest tak pozytywna! Brzmi niesamowicie kusząco, więc może się skuszę? Ale to za jakiś czas, bo stos nieprzeczytanych książek rośnie, a niektóre czekają od roku...
    Nominowałam Cię do LBA:)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą w 100%. Książka jest wspaniała i sama bym ją tak oceniła.
    -ssonik ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą w 100%. Książka jest wspaniała i sama bym ją tak oceniła.
    -ssonik ;)

    OdpowiedzUsuń

♥ Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego blogowania
♥ Jeśli coś Ci się nie podoba - napisz, a ja postaram się to poprawić
♥ Pod komentarzem możesz zostawić link do bloga - chętnie zajrzę